Autor |
Wiadomość |
<
Zdradzona
~
1...2...3..."chłopcy Z"
|
|
Wysłany:
Czw 16:24, 11 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Erick!!!!!!
Mądry, wyrozumiały, kochany, przystojny...
A poza tym dokładnie tak samo twierdzę jak slicznotka_szarlotka
Jak zwykle się z tobą zgadzam bliźniaczko!!!
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Czw 21:50, 11 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice
|
|
Też uważam, że Erick byłby najlepszy z tych trzech.
Heath.
Cóż, nie ma się co spierać, że w pierwszej części był opisany jako tępy małolat, któremu w głowie tylko sport i imprezy. Do tego trudne było dla niego zrozumienie zdania typu "Nie jesteśmy już razem". W drugiej części jego opis wykonano w sposób skrajny i to dosłownie. Nagle okazał się dżentelmenem, gotowym poświęcić życie dla Zo, kochający i czuły, pewny, że muszą być razem. Jak dla mnie... być może i coś być tego było, ale tylko w sytuacji gdy Zo byłaby człowiekiem, a tak się już nie stanie.
Poza tym... Z nie kocha Heatha, nawet go nie pragnie. Pociąga ją jedynie jego krew, w końcu zostali skojarzeni. Jak dla mnie to totalna pomyłka.
Loren.
Wole się nie wypowiadać.
Od początku mi podpadał. Był jakoś zbyt 'sweet'. Dorosły wampir, nauczyciel (co z tego, że nie jej), wiele lat starszy... miałby się zainteresować zwykłą adeptką, tak po prostu... Nawet jej nie znał, gdy rozmawiali w bibliotece. Porażka...
Tak mi się wydaje. Jakoś nie trawie gościa.
Erick.
Cóż... może Z i Erick nie znają się 'parunastu lat', tak by wiedzieć o sobie dosłownie wszystko... Ale czy miłość nie zaczyna się od paru zwykłych spojrzeń Najpierw w grę wchodzi pociąg fizyczny, potem ludzie się poznają i tak dalej...
Czasem wszystko jest możliwe, nawet zakochanie się w kimś, mimo że mało się wie o tej osobie...
Tyle
Ja bym wybrała Ericka xD Ale bez skojarzeń proszę xd
Ostatnio zmieniony przez Ruda. dnia Czw 21:51, 11 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 16:14, 13 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Ruda. napisał: |
Loren.
Wole się nie wypowiadać.
Od początku mi podpadał. Był jakoś zbyt 'sweet'. Dorosły wampir, nauczyciel (co z tego, że nie jej), wiele lat starszy... miałby się zainteresować zwykłą adeptką, tak po prostu... Nawet jej nie znał, gdy rozmawiali w bibliotece. Porażka...
Tak mi się wydaje. Jakoś nie trawie gościa.
|
Mnie najbardziej w Lorenie bawi ten jego rzekomo nadzwyczajny talent poetycki :lol: A to, że zainteresował się Zoey wydaje mi się podejrzane. Odnoszę wrażenie, że Neferet mogła w tym maczać palce. Niemniej nie zgadzam się z tym, że jest to chore, iż Loren zainteresował się "zwykłą adeptką", bo jak wiemy, Zoey "zwykłą adeptką" absolutnie nie jest. Na pewno przyciągnęła Lorena do niej zwykła ciekawość (jeśli nie Neferet :twisted: ), stąd choćby prośba o odsłonięcie tatuażu. Loren jest świadomy tego, jak działa na Zoey i to z premedytacją wykorzystuje i to mi się nie podoba. Niemniej zgadzam się z tym, co napisała Escaa - "związek" Zoey z Erykiem jest nudny i przewidywalny. Z Heatem to tylko Skojarzenie. Natomiast z Lorenem wiąże się coś tajemniczego, ekscytującego i dlatego chcę o tym czytać.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 20:31, 21 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 21 Lut 2010
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
ehh wlaśnie tego w tej książce nie lubie
po pierwsze: HEATH - strasznie mnie wkurza. I to ze Z. tak do niego lata i wgl i o ntaki zakochany
po drugie: LOREN - no wybaczcie tu to już wgl przsada
po trzecie i ostatnie ERIC: no niby fajny itd itp ale tez to z Afrodytą... Chociaz w sumie mogłby byc i moim zdaniem to z nim Z. powinna sie spotykac. A nei z trzema naraz. To mnei denerwuje bo przypomina glupi romansik dla 12-latek
A ja oczywiscie wybrałabym Erica
Ostatnio zmieniony przez Neferet dnia Wto 16:18, 09 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 20:35, 21 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 18 Sty 2010
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Też bym wybrała Ericka. Chodź moim zdaniem, Z. na niego nie zasługuje. Ten cały Loren jakiś taki dziwny jest.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 11:39, 24 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 30 Sty 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska
|
|
Czytając wasze komentarze zapomniałam o czym był temat :oops:
1. Mhyyy... Dla siebie nie wwiziełam bym żadnego bo wszyscy lecą na Zoey.
2. Dla Zoey bym wybrała jakiegoś innego chłopaka niż oni trzej... Ale jeśli bym musiała to Ericka...
Ostatnio zmieniony przez cala dnia Śro 11:39, 24 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 12:02, 25 Lut 2010
|
|
|
Najwyższa Rada Nyks

|
|
Dołączył: 27 Lis 2009
Posty: 414
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: opolskie
|
|
To teraz ja:
1. Kogo byście wybrali dla siebie?
Hmm, jak już to Lorena. Zastanawiałam się jeszcze nad Erikiem, ale Loren to Loren. Jest dojrzalszy od Erika.
2. Kto jest lepszym kandydatem na chłopaka dla Zoe
Zdecydowanie Erik. Lepszego nie znajdzie. Wszystkie laski (i nie tylko xD) szaleją za Erikiem. A Zoey jest głupia, że mając takiego fajnego chłopaka, rozgląda się za innymi.
Ale co do Erika, to nie jest wcale taki święty, mam taką małą teorię na jego temat. Wieczorem coś więcej naskrobię.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 12:58, 25 Lut 2010
|
|
|
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Mi się podoba Heath. Zawsze mnie pociągali sportowcy
A dla Zo lepszy byłby Erik. Jest adeptem tak samo jak ona i wgl. A Loren to przecież nauczyciel a to troche dziwnie, żebym uczennica z nauczycielem, no nie.?
Takie jest moje zdanie.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 12:38, 03 Mar 2010
|
|
|
Dołączył: 30 Sty 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska
|
|
Heh... Do TwojaPsychoza dla mnie takie dziwne to nie jest bo napewno coś za tym idzie to może znowu ta Neferet. Po tej książce można się wszystkiego spodziewać...
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:53, 10 Mar 2010
|
|
|
Dołączył: 03 Mar 2010
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
|
|
*W Eriku podoba mi się... wszystko więc ja bym wybrała właśnie jego
*W Heathe (chyba tak się to odmienia =) ) spodobało mi się jego zachowanie po tym jak przestał pić i palić, okazał się taki męski i poniekąd "zły"
*W Lorenie dusza poety....
Ale ja osobiście wybrała bym Erika :>
A Z ostatecznie powinna wybrać Erika..... chociaż po drodze mogła by też kręcić z Heathem
PS wiem że jestem okropna
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 14:35, 28 Mar 2010
|
|
|
Trzecie formatowanie

|
|
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: z miasta
|
|
Dla siebie bym wybrała... Erika.To taki fajny chłopak . Ale dla Z wybrałabym... może to dziwne, ale Lorena. Dorosły wampir na pewno pomógłby jej w problemach.A tak przy okazji mógłby być jej chłopakiem. Trochę pominęłam fakt, że to jest nauczyciel, ale myślę, że to nie robi aż tak dużej różnicy .
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 15:27, 29 Mar 2010
|
|
|
Trzecie formatowanie

|
|
Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: "...To właśnie są, to właśnie Moje Bieszczady!"
|
|
Heath-jak dla mnie to taki napakowany bezmózgowiec, który poza sportem i imprezami życia nie widzi, a gdy coś, czy może ktoś (Zoey) inny zwrócił bardziej jego uwagę uczepił się tego na siłę, bo stwierdził że jeżeli zainteresowanie osobą Zoey odwróciło jego uwagę od sportu to musi to być wielka miłość, więc idzie ciągle w zaparte. Doceniam to że dla niej poddał się takiej metamorfozie ale nie zmienia to dla mnie faktu że jest pustakiem, a Z jest dla niego jednak z bystra, on powinien startować do takich głupiutkich lasek typu Kayli No i związek który z jednej strony trzymałby się na stwierdzeniu że to "miły chłopak" oraz na pożądaniu samej krwi raczej nie miał by racji bytu.
Erik-jak dla mnie to najodpowiedniejszy kandydat na faceta Z. Inteligentny, miły, przystojny, wyrozumiały. Co do związku z Afrodytą-każdy popełnia błędy, mniejsze lub większe (ten należał do tych drugich xD ). Związek pewnie powstał z racji tego że oboje należeli do tej elity domu nocy-on domniemana przyszła gwiazda całego Broadway'u, ona główna Córa Nocy i wql taka cała cool laska Zresztą pewnie sami często spotykacie się z takim pseudo-chodzeniem popularnych osób w szkołach więc nie będę się na ten temat rozpisywać.
Loren-tu mi się wydaje że Zoey wszystko wyolbrzymiła. To, z jego strony był po prostu niewinny flirt, a laska się podnieciła i wszystko wzięła na serio Wiadomo-starszy od niej, do tego nieziemsko przystojny facet do którego wzdychają jej przyjaciele ( o ile się nie mylę Damienowi też się podobał xD ) okazał jej zainteresowanie więc uderzyło jej do głowy, ale żeby aż tak świrować?! Bezsens kompletny.
Podsumowując-wg mnie dla Z najodpowiedniejszym chłopakiem byłby Erik. Natomiast dla siebie wybrałabym Lorena, który strasznie mi się spodobał, a poza tym mam słabość do starszych facetów
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 13:55, 31 Mar 2010
|
|
|
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Duże miasto...
|
|
1.Ja bym nie wybrała nikogo,żaden nie przypadł mi do gustu.Ewentualnie Erica,ale w ostateczności.
2.Według mnie dla Zoey najlepszy byłby właśnie Eric, jednak dziewczyna nie będzie mogła zapomnieć Heatha,bo przecież zostali skojarzeni. Sama nie wiem. Ale Loren na pewno nie. Przecież on jest nauczycielem i dorosłym wampirem!
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 17:51, 09 Kwi 2010
|
|
|
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kujawsko-pomorskie.
|
|
Dla siebie wybrałabym Erika. Najodpowiedniejszy.
Za to dla Zoey musiałabym się zastanowić. Nie potrafię stwierdzić kogo bardziej woli. Po dwóch tomach książek nie znam jej jeszcze na tyle. Z Lorenem mogłaby się odbyć jakaś akcja, ale na dłuższą metę - nie.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 19:14, 10 Kwi 2010
|
|
|
Trzecie formatowanie

|
|
Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
cho.lera usunelo mi pierwszy post jak chcialam dodac drugi;/ no to wskrocie:
lorena nie biore pod uwage poza tym czytajcie ponizej co sadze o nim.
erick moim zdaniem jest taki nijaki, bez wyrazu. poza tym jego wczesniejsze powiazania z afrodyta..no i zoey go nie kocha, tylko jej sie podoba.
heath jest najodpowiedniejszy (chociaz zaden z nich nie powinien z nia byc) poniewaz kocha zoey. zoey kocha jego, przynajmniej najbardziej ze wsyztskich. wiem ze z jest zaslepiona rzadza krwi i skojarzeniem zreszta heath tez no ale jednak...
najbradziej ze wszystkich facetow w tych ksiazkach lubie damiena xd jednak z powodu jego orientacji nie wchodzi w gre zeby byl z soey;pp
no i moj drugi post:
mam jeszcze jedna sugestie co do lorena:
uwazam ze cos jeszcze namiesza i ogolnie jest zly i spiskuje z neferet. prawdopodbnie chce zdradzic zoey. a mysle tak dlatego ze: pamietacie jak ci detektywi byli w domu nocy i rozmawiali z zoey i neferet?wtedy nefert oklamala ich mowiac ze loren gdzies tam wyjechal nie pamietam gdzie a wtedy przeciez byl jeszcze w szkole bo zoey sie z nim widziala...troche dziwne..nie?
Ostatnio zmieniony przez pyza dnia Sob 19:56, 10 Kwi 2010, w całości zmieniany 3 razy
|
|
|
|
 |
|